Region Gmina Miasto od 2015 roku

środa, 13 listopada 2019

Niezwykłe znaleziska w Mysiej Wieży. "Wieża jest po remoncie i można zastanowić się jak ją turystycznie uatrakcyjnić"



Przeprowadzone we wnętrzu Mysiej Wieży badania archeologiczne przyniosły szereg odkryć oraz dodatkowych informacji, zwłaszcza o ostatnich "chwilach" kruszwickiego zamku. Obiekt został zniszczony podczas wycofywania się Szwedów z Kruszwicy.

Jako pierwszy o odkryciach w Mysiej Wieży informował nasz partnerski portal mojakruszwica.pl. W serwisie można było przeczytać informacje na temat odkryć oraz zobaczyć zdjęcia, które zostały wykonane podczas kończących się badań archeologicznych.

Ostatnio o badaniach antropologicznych wspominało Nadgoplańskie Towarzystwo Historyczne. Wywiad z kierownikiem badań, Marcinem Woźniakiem dyrektorem Muzeum im. Jana Kasprowicza przeprowadził serwis informacyjny powiatu inowrocławskiego.

Najpierw musieliśmy usunąć 30-centymetrową warstwę gruzu pozostałą po zeszłorocznych pracach. Później usuwaliśmy śmieci z okresu PRL-u oraz pojedyncze rzeczy z czasów okupacji i okresu międzywojennego. Były tam różne przedmioty m.in. butelki Wytwórni Wódek „Kasprowicz” z Gniezna, kapsle porcelanowe z browaru w Strzelnie czy cynowa odznaka przyznawana na 1 maja – święto III Rzeszy. Z okresu PRL-u jest około 700 monet. 80-centymetrowa warstwa powojennych śmieci zalegała na kolejnej warstwie gruzu, która uformowała się w czasie kiedy były tu prowadzone przez Prusaków, pod koniec XIX wieku, prace renowacyjne. Prusacy w latach 60. XIX wieku postanowili uporządkować teren wokół wieży, a w latach 90. zbudowali pierwsze schody w jej środku. Wtedy obiekt mógł być udostępniany turystycznie. Tego XIX-wiecznego gruzu wyciągnęliśmy z dołu wiadrami dwa kontenery, czyli 20 ton urobku. Po usunięciu gruzu pojawiła się warstwa wyprażonej zaprawy wapiennej i dachówki. Okazuje się, że kiedy 18 czerwca 1657 roku Szwedzi opuszczając Kruszwicę i Inowrocław podpalili zamek i może częściowo go wysadzili, to wszystkie znajdujące się w wieży elementy drewniane spłonęły. Pożar sięgnął ośmiobocznego dachu, a ten spadł do wnętrza. Warstwa tych dachówek i zaprawy miała koło 1,5 metra. Były tam też kości zwierząt - resztki posiłków przebywających tu żołnierzy. Były tu też kości ludzkie.

Marcin Woźniak, dyrektor Muzeum im. Jana Kasprowicza w Inowrocławiu


Podczas badań archeologicznych zostały odnalezione kości ludzkie. Być może są to osoby, które były uwięzione w wieży podczas wycofywania się Szwedów z miasta.

- Wieża jest po remoncie i można się zastanowić jak ją turystycznie uatrakcyjnić. To przecież jeden z symboli architektonicznych Polski. Dla miłośników architektury tyle gotyckiego muru to wystarczająca frajda, ale kiedy loch zostanie ostatecznie oczyszczony, może uda się tam zrobić jakieś multimedialne miejsce, atrakcyjne dla wszystkich - dodał w rozmowie z serwisem inowrocław.powiat.pl Marcin Woźniak.

Więcej znajdziesz w naszym partnerskim portalu mojakruszwica.pl LINK

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Popularne

Polityka Prywatności

POLITYKA PRYWATNOŚCI PORTALU KurierKruszwicki.pl

1) Administratorem serwisu spółka Invest Mara, która odpowiada za przechowywanie i bezpieczeństwo danych użytkowników portalu.